Dom z przełomu XIX i XX wieku został poddany rewitalizacji, starannie odnowiono elewacje domu i klatki schodowe. Natomiast wydzielone na nowo mieszkania pozostawiono do indywidualnego remontu. Z uwagi na wysokiej klasy kontekst, mimo niewielkiego metrażu (34 mkw) zapadła decyzja o sięgnięciu po bardzo szlachetne materiały. Parapety, blaty i okładziny ścian powstały z kilku rodzajów marmuru, podłogi z barwionego na miejscu dębu, a sztukaterie – z modelowanego w tradycyjny sposób gipsu. Ponadto na zamówienie wykonano m.in. tapicerowany zagłówek łóżka czy abażury lamp. W eklektycznej kreacji wnętrz chcieliśmy przywołać ducha przemian od czasów „Ziemi Obiecanej” do dziś.
Pod względem użytkowym do największych wyzwań należało stworzenie łazienki. Jej lokalizację określiło usytuowanie pionu kanalizacyjnego, który biegnie w ścianie salonu. Aby nie zaburzyć proporcji pomieszczenia – wysokiego aż na 3,5 metra – i nie zachwiać przebiegu neobarokowych faset, pomieszczenie to postanowiliśmy ukryć w lustrzanym prostopadłościanie. Odbicia powiększają optycznie salon oraz rozświetlają kuchnię. Dodatkowo w ściance na wprost drzwi wejściowych bryła ta mieści garderobę, szafę gospodarczą i pralkę.
Apartament w Łodzi zawiera kilka niespodzianek. Największa to sypialnia z wejściem ukrytym w sztukateryjnej oprawie ściany salonu – jak we francuskich pałacach. Do indywidualnych akcentów zastosowanych w projekcie należą też czarne połyskliwe płytki o nieregularnej powierzchni, którymi wyłożono glify drzwi wejściowych oraz przejścia do sypialni. Ponadto za frontami szafek kuchennych pokrytych fornirem przypominającym czeczotę drzemie energia ognistej czerwieni. Charakter wnętrz podkreślają wprowadzone tu mosiężne żyrandole i kinkiety vintag, pochodzące z rozwijanej przez lata kolekcji.





























